11.21.2011

no thing is ever steady

niezależnie od tego ile zadań zrobi i tak dostaje jedynki. nie ważne jak długo będzie się męczyć czytać 100 razy te same prawa działań i tak dostanie 1. nie ważne ile łez wyleje i tak będzie mieć te jedynki.

w ciągu ostatnich lat nauczyłam się zagryzać stresy. albo lepiej, wpierdalać je. rozrosłam się w siłę rażenia wielkim sadłem.

dziś jest nieźle. zjebałam w szkole matme. matura, matura, matura, kurwa hurra! mój facet, w zasadzie moja mama uświadomiła mi, że próbuje go karać za to, że nie ma dla mnie czasu i kończy się to tylko naszym ogólnym wiecznym wkurwieniem. boże nuage-de-porcelaine jak ty bluźnisz.
dziś jest nieźle. na śniadanie zjadłam troche płatków z mlekiem, o 11 zjadłam twarożek i 30 min temu skończyłam zupę kapuścianą.
dziś jest nieźle. czeka mnie teraz geografia, potem matma.
dziś jest nieźle. wymiotuję tylko matematyką
dziś jest nieźle, żyję.

1 komentarz:

  1. Dzień dobry.

    Nie wiem, czy można mnie jakoś zaliczyć do "grona motylków", nie utożsamiałam się z tym, nie nazywałam tak, ale fakt, mam też swoje sprawy, historie związane z jedzeniem, gdzieś jest na to miejsce.

    Jeśli chcesz, jestem.

    OdpowiedzUsuń